SEO DLA OPORNYCH

Blog

calendar 24 marca 2020, SEO

top10 SEO błędów w branży foto & video

Pozycjonowanie strony to dość złożony proces. To fakt. W szczelności gdy robi się to na własną rękę na tzw. czuja. Przeglądając wiele stron fotografów i kamerzystów z naszej branży, robiąc dziesiątki audytów SEO, wciąż spotykam podobne i powtarzające się błędy. Czas zrobić więc mały rachunek sumienia i wyciągnąć je na wierzch. Ponieważ powtarzają się one schematycznie jest duża szansa, że znajdziesz któryś z nich na swojej stronie. Zgodzisz się więc pewnie ze mną, że warto dowiedzieć się co najczęściej trapi naszą branżę w kwestii pozycjonowania stron www i czego trzeba się wystrzegać. Dzięki ustrzeganiu się tych błędów zapewne poprawisz wyniki swojej strony.

 

10 grzechów głównych SEO w branży foto&video

1. Zainstalowałem wtyczkę SEO czyli pozycjonowanie zrobi się samo

Na forach internetowych i grupach fb przeczytałem:

“używałem Yoast SEO do pomocy”

“zainstalowałem wtyczkę do pozycjonowania a moja strona w ogóle się nie wyświetla pod hasłem fotograf ślubny+miasto w wynikach wyszukiwania. Co może być przyczyną takiego stanu rzeczy?”

Otóż brutalna prawda jest taka, że SEO (ang. search engine optimization) samo się nie zrobi. To dość złożony proces, o który musimy zadbać sami. Żadna maszyna, skrypt, algorytm czy wtyczka za nas tego nie uczyni. Oczywiście dwie najpopularniejsze wtyczki środowiska WordPress wśród fotografów – Yoast i Rankmath – to bardzo pomocne pluginy, które ułatwiają nam m.in. wprowadzanie tytułów i meta opisów, czy optymalizację treści wg ich wytycznych i zaleceń. Bardzo intuicyjne i wręcz łopatologiczne narzędzia, które mogą służyć nam jedynie jako wsparcie naszych działań pozycjonerskich.

rekomendacje seo wtyczki rankmath

2. Powolna i nieresponsywna strona

Aspekty techniczne związane z wydajnością ładowania strony internetowej są ważną składową SEO. Czas ładowania strony wpływa m.in. na zachowania użytkowników (tzw. UX – ang. User Experience), którzy nie znajdą cierpliwości na stronę ładującą się w nieskończoność.

Dziś użytkownicy Internetu są bardzo niecierpliwi. Chcą mieć wszystko na już.

Jeśli Twoja piękna strona będzie ładowała obrazy przez 10 sekund to zapewniam Cię, że jak niezwykłe nie byłyby Twoje prace, większość opuści stronę po kilku sekundach. Wysoki współczynnik odrzuceń wpłynie negatywnie na ocenę Twojej strony w oczach Google i Twoja witryna poszybuje w odmęty nicości wyników organicznych.

Gdzie można sprawdzić wydajność i prędkość ładowania strony?:
https://gtmetrix.com/

https://developers.google.com/speed/pagespeed/insights/

https://tools.pingdom.com/

 

Dobrze gdy wygląda to tak:

wydajność ładowania strony seo-dla-opornych wg gtmetrix

 

Jaki jest graniczny czas ładowania strony? Ciężko powiedzieć. Prywatnie wyznacznikiem mojej cierpliwości są 4 sekundy. Tyle czasu mogę zaczekać by załadować interesujące mnie treści.

Zdążają się sytuacje, że spotyka się jeszcze nieresponsywne strony, nie dostosowane do urządzeń mobilnych. Aktualnie większość wyszukań w Internecie pochodzi z urządzeń mobilnych i ilość ich rośnie z roku na rok w stosunku do urządzeń stacjonarnych.

Sprawdź więc czy Twoja witryna internetowa jest dostosowana do wyświetlania jej na urządzeniach mobilnych:

https://search.google.com/test/mobile-friendly

test responsywności strony internetowej

Google wprowadził aktualizację w algorytmie o nazwie mobile indexing first co oznacza, że ​​Google wykorzystuje głównie mobilną wersję treści do indeksowania i ustalania pozycji. Historycznie w indeksie wykorzystywana była przede wszystkim wersja na komputery podczas oceny trafności strony w zapytaniu użytkownika. Oznacza to nie mniej nie więcej tylko to, że w wyszukiwarce będą promowane w pierwszym rzędzie strony dostosowane do urządzeń mobilnych.

 

3. Brak treści

Fotografowie często powiadają – zdjęcia same się obronią. Otóż w kwestii SEO niestety nie.

Duża część stron fotograficznych wypełniona jest tylko pięknymi obrazami. Wymuskane portfolio, galerie wyróżnionych zdjęć, visual storytelling na blogu. I brak treści – tekstowej….

Google to w gruncie rzeczy wyszukiwarka tekstowa. Roboty Google analizują głównie tekst pisany w celu oceny trafności zawartości do zapytania użytkownika. Skorzystaj z tej strony i zobacz jak widzi Twoja witrynę Google bot trafiający do Ciebie: symulator Googlebot

W wielu przypadkach stron foto & video nie widzi nic, lub prawie nic bo brak jest treści. Treści, która powinna angażować odbiorcę, być wyczerpująca i odpowiadać intencją użytkownika.

Zdjęcia same się nie obronią!

 

4. Brak tytułów i meta opisów

Gdy w wyszukiwarce Google naciśniemy magiczny przycisk „szukaj” to w tzw. SERPach (ang. Search Engine Results Page) – czyli na liście adresów znalezionych za pomocą wyszukiwarki internetowej każda z pozycji będzie miała swój podkreślony tytuł oraz opis (meta opis). Jeśli nie nadamy ich ręcznie to tytuł automatycznie zostanie zaciągnięty na bazie tytularnego nagłówka (H1) a meta opis Google dobierze sam z treści. Będzie więc to bardzo przypadkowe.

Czas przejąć kontrolę nad swoją stroną i wprowadzić tytuły i opisy strony głównej oraz każdej z podstron naszej witryny. Zawartość tytułu to jeden z ważniejszych czynników rankingowych dla Google. Choć meta opis nie ma bezpośredniego wpływu na ocenę Google to ma on wpływ na klikalność (tzw. CTR) a to już przekłada się na nasze wyniki organiczne. Z tego względu meta opis nie powinien być przypadkowy lecz zachęcać do odwiedzenia strony.

tytuły i opisy w SERP

5. Brak formatowania treści: nagłówków H1, H2…

Jest treść – super! W końcu „content is a king” mawiają znawcy SEO. Trzeba jednak pamiętać że treść musi być sformatowana. Zarówno na potrzeby użytkownika jak i wyszukiwarki treść należy podzielić na akapity i nadać jej odpowiednią strukturę tytułów i podtytułów. Nagłówki (ang. heading tags) ułatwiają czytelnikowi nawigacje w tekście a robotowi Google wstępną ocenę zawartości poszczególnych akapitów treści. Gdy czytamy książkę łatwiej nam się czyta gdy ma tytuły, rozdziały, podrozdziały i nagłówki – podobnie jest ze stronami www. Zadbaj więc o odpowiednią strukturę nagłówków wyższego i niższego rzędu (H1-H6) tak by treść stała się czytelna zarówno dla użytkownika jak i dla wyszukiwarki.

 

6. Przeoptymalizowanie

Z jednej strony bywają witryny, które nie posiadają tytułów, opisów, nagłówków, czy nawet treści a z drugiej bywają i takie, które w każdym z tych miejsc upychają na siłę frazy kluczowe. Oczywiście kończy się to penalizacją przez Google za sztuczne działania na rzecz SEO.

Pamiętaj tak nie powinno to wyglądać:

Tytuł: Fotograf ślubny, fotografia ślubna, zdjęcia ślubne

Meta opis: Fotografia ślubna, fotograf na ślub,

H1: Fotograf ślubny – fotografia ślubna

Treść: Zawsze chciałem być fotograf ślubny Warszawa, Kraków, Gdańsk, Poznań…..

 

Istnieje jedna nadrzędna zasada: Pisz dla ludzi, czyli naturalnie

 

7. Duplikacje

Google nie lubi kopiowania i stawia na unikalne treści. Często niestety bywa tak, że fotograf, który w pocie czoła ułożył piękny tekst na stronie „o mnie” zaczyna go kopiować wszędzie – wewnątrz swojej strony np. w ofercie i na zewnątrz np. w katalogach i wizytówkach portali ślubnych. Takie powielanie treści jest odbierane negatywnie przez wyszukiwarkę a w skrajnych przypadkach może być przez nią uznawane za plagiat (lub autoplagiat). Pamiętaj więc zawsze tworzyć unikalne, niepowtarzalne treści, tytuły i opisy stron a zostaniesz wynagrodzony za swą oryginalność. Potencjane duplikacje wewnetrzne i zewnętrzne możesz sprawdzić za pomocą tego narzędzia:

Duplicate content checker

 

8. Kanibalizacja

To chyba jeden z najczęstszych problemów jakie spotykam na stronach foto & video. I nie chodzi tu o zjadanie innego człowieka lecz o wzajemne zjadanie się, konkurowanie podstron należących do tej samej strony.

Wielu fotografów dążąc do bycia widocznym na frazę: „fotograf ślubny + miasto” zaczyna upychać te frazę na każdej podstronie, w każdym blogpoście i wszystkich tytułach licząc na to, że jak wspomni o tym za każdym razem jakim wspaniałym fotografem z określonego miasta nie jest to Google łaskawie w końcu to zauważy. I w ten właśnie sposób robimy sobie krzywdę. Zamiast konkurować wewnątrz swojej strony, sami ze sobą, skupiajmy się za każdym razem na nowej, unikalnej frazie. Wyczerpmy treść wokół niej i niech nas kusi by ponownie rozgrzebywać temat w kolejnym poście. Nie tędy droga.

9. index/noindex – czyli wolna amerykanka w kwestii indeksowania

Strony, które nie chcemy by Google indeksował w wynikach wyszukiwania powinny mieć nadany atrybut noindex. Szkoda by Google wyświetlał w wyszukiwaniach przypadkowe archiwa autora czy archiwa tagów, prywatne oferty czy tymczasowe landingi reklamowe.

Im więcej mamy zaindeksowanych podstron z małą ilością treści tym bardziej rozcieńczamy swój budżet treści co oczywiście negatywnie odbija się na naszej pozycji w sieci.

Najczęściej w audytowanych przeze mnie stronach widzę, że niepotrzebnie indeksowane są np. prywatne galerie klientów pozbawione treści a często są to galerie jedynie z dostępem na hasło.

Ogarnij więc dziki zachód na swojej stronie i wyłącz z indeksowania wszystko co ma nikłą treść a paradoksalnie zauważysz wzrost swej pozycji w Internecie.

 

10. Brak autorytetu

Każdy link prowadzący do konkretnej strony internetowej to niejako głos zaufania oddany przez innego internautę. Pula tych głosów zaufania składa się na autorytet strony.

Jeśli do Twojej strony nie prowadzą żadne link to prawdopodobnie nikt nie zainteresował się Twoją treścią lub Ci nie ufa to czemu miałoby to zrobić Google?

Ponieważ Google nie ujawnia jak dokładnie kwantyfikuje autorytet stron to powstało wiele współczynników oceniających profil linków prowadzących do stron.

Tu przykłady 3 najbardziej znanych gdzie za darmo możesz sprawdzić jaki oceniany jest autorytet Twojej domeny (w skali 1-100):

Domain Rating od Ahrefs: https://ahrefs.com/pl/backlink-checker

Domain Authority od Moz: https://moz.com/domain-analysis

Trust Flow od Majestic Seo: https://pl.majestic.com/

przykład strony o wysokim autorytecie w oczach google

 

Statystyki pokazują, że widoczność strony w wynikach wyszukiwania jest proporcjonalna do autorytetu domeny a profil linków to wciąż jeden z ważniejszych czynników mających wpływ na ostateczną pozycję strony.

Problem w tym, że często u fotografów i kamerzystów widuje taki obrazek:

strona o niskim autorytecie wg ahrefs

 

Świadoma strategia link bulindingowa oraz jakościowy profil linków prowadzący do Twojej strony jest dziś nieodłącznym aspektem SEO. Tylko niech Cię nie kusi kupowanie tanich linków z Allegro! Pamiętaj, że jakość a nie ilość jest nadrzędną wartością. Linki muszą być tematyczne, zróżnicowane i pochodzić z zaufanych źródeł o wysokim autorytecie. W ten sposób zbudujesz zaufanie w oczach Google do twojej strony www.